Pakowanie na siłowni jest łatwiejsze…

Wydawało mi się, ze zabranie 23kg ubrań i niezbędnych rzeczy to prosta sprawa. Jednak tak nie jest. Jeśli mnie nie puszczą to nadbagaż włożę sobie w majtki, na głowę i na wszelkie możliwe kończyny. Nie wiem tylko jak założę buty na płetwy…

Jeden z pokoi podczas pakowania
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blondynka w Krainie Tęczy

...czyli Polka w RPA: blog podróżniczo-emigracyjny

Palp Fikszyn

Z doskoku.

Heavy Runs Light

Run Fast & Don't Think Limits

Little Town Shoes

zapiski o życiu w Nowym Jorku

%d blogerów lubi to: